Instagram

Follow Me!

Mama i dziecko

Easywalker Buggy XS – moja recenzja spacerówki

Czerwiec 12, 2019

Recenzowałam już dla Was na blogu wózek Baby Design Husky, a dziś pora na kolejną wózkową recenzję. Tym razem opiszę moje wrażenia związane z dosyć popularnym wózkiem spacerowym, a mianowicie – Easywalker Buggy XS. Przez zakupem tego wózka przeszukałam internet w poszukiwaniu recenzji i większość z nich (jeśli nie wszystkie), były bardzo pozytywne. Mamy chwaliły bardzo wózek Easywalker Buggy XS za to, że jest lekki, zwrotny i pięknie wygląda. I choć to wszystko prawda, to ja mam jednak pewne zastrzeżenia do tego wózka i chcę się nimi podzielić na blogu.

Czy wózek idealny istnieje?

Moje doświadczenia pokazują, że nie ma wózka idealnego. Mam wrażenie, że każdy model wózka ma jakieś wady i jeśli szukamy uniwersalnego wózka do różnych zadań, to trudno znaleźć coś, co zadowoli nas w stu procentach. Mimo, że byłam bardzo zadowolona z gondoli wózka Baby Design Husky, to spacerówka tej marki budziła moje zastrzeżenia. Główną jej „wadą” był mało atrakcyjny wygląd wózka w wersji spacerowej – nie przemawiał do mnie jej kształt i nie wiedziałam, czy przekonam się do niej. Dlatego poszukując nowego wózka spacerowego zależało mi na tym, aby ten wózek był nie tylko funkcjonalny, ale i ładny. Poniżej moja spacerówka Baby Design.

Jakie modele brałam pod uwagę kupując spacerówkę?

Rozważałam zakup wózka Joie litetrax4 air, Britax B-lite oraz Easywalker Buggy XS. Przed zakupem chciałam obejrzeć wszystkie trzy wózki w sklepie, by mieć pewność, że podejmę właściwy wybór. Niestety nigdzie w Warszawie nie mogłam znaleść sklepu, w którym mogłabym zobaczyć na żywo model Britax B-lite, a zamawianie wózka przez internet bez opcji zobaczenia go wcześniej w sklepie nie wchodziło w grę. Ostatecznie po obejrzeniu w sklepie wózka Easywalker Buggy XS i Jolie zdecydowałam się na ten pierwszy.

Easywalker Buggy XS – dla jakiego wieku dziecka?

Easywalker Buggy XS to model, który jest reklamowany przez producenta jako wózek, który może być używany od urodzenia (po dokupieniu gondoli Easywalker) aż do czwartego roku życia dziecka (lub do 15 kg masy ciała dziecka). Cenę wózka możecie sprawić tutaj. Ja testowałam wózek w okresie, kiedy moja córka miała osiem i dziewięć miesięcy. Wózek kupiłam w sklepie w Warszawie za 1190 zł. 

Easywalker Buggy XS – moja recenzja

Easywalker Buggy XS: wygląd i funkcje 

W wózku Easywalker Buggy XS bardzo spodobał mi się design. Materiały, z których wykonany jest wózek są dobrej jakości i ładnie wyglądają. Kupując wózek wybrałam kolor z kolekcji 2019 – night black. Wózek w tym odcieniu posiada klasyczny czarny kolor, który został wzbogacony przez jasne wnętrze budki, które zrobione jest z beżowego materiału w czarne kropki. Jedną z najważniejszych cech wózka jest jego ultralekka masa – wózek waży jedynie 6 kilogramów.

Nie bez znaczenia jest też to, że po złożeniu wózek zajmuje bardzo mało miejsca – tak mało, że nadaje się do zabrania do samolotu jako bagaż podręczny. Jest to zatem doskonały wózek do zabrania w podróż. Kosz w wózku nie jest może największy, ale biorąc pod uwagę wymiary wózka, wcale nie jest bardzo mały i spokojnie pomieści niezbędne dziecięce gadżety czy nawet małe zakupy.

Easywalker Buggy XS: prowadzenie wózka 

Producent nie kłamał pisząc w specyfikacji wózka, że to model, który ultralekki i zwinny. Wózek rzeczywiście świetnie się prowadzi i bez problemu można go prowadzić jedną ręką. Wózek łatwo sunie zarówno po gładkich powierzchniach typu chodnik, jak i na bardziej wyboistych trasach. Jest doskonały szczególnie w galerii handlowej, bo dzięki małym rozmiarom łatwo nim manewrować między półkami.

Easywalker Buggy XS: wady: nieusztywniane siedzisko, krótka rączka, hamulec tuż przy nogach

Niestety wózek nie jest bez wad i muszę o nich wspomnieć tym bardziej, że nie widziałam takich zastrzeżeń w żadnej recenzji wózka, którą czytałam. Po pierwsze – nieusztywniane siedzisko, które trudno się reguluje. Producent ograniczył masę wózka przez zastosowanie szeregu rozwiań – m.in. wykonując siedzisko z lekkiego tworzywa. Z tego powodu oparcie jest mało stabilne. Co prawda rozkłada się ono niemal na płasko i jest to zaleta, bo dziecko może w wózku spać, ale gorzej wygląda sytuacja, kiedy chcemy, aby dziecko siedziało. Nie da się w ten sposób ustawić siedziska, aby dziecko swobodnie oparło się. Najwyższa pozycja siedząca, jaką można ustawić sprawia, że dziecko musi delikatnie leżeć z podparciem, zaś jeśli dziecko chce siedzieć, to plecy nie będą dotykały oparcia, bo jest ono zbyt nisko.

Coś, co może być problemem dla wysokich osób (j mam 171 cm wzrostu i dla mnie to był problem), to rączka, która jest ustawiona w jednej pozycji i nie można jej regulować. Wolałabym, aby rączka wózka była jednak trochę wyżej i miała regulację, bo z wózka korzystam na zmianę z drugim rodzicem, który jest wyższy niż ja.

Jednak największym problemem, jaki zaobserwowałam dopiero po zakupie wózka podczas jego używania okazał się hamulec umieszczony na podłużnej belce między dwoma tylnymi kołami. Niemal nad tym samym poziomie, wyżej, mamy rączkę wózka. Niestety okazało się, że prowadząc wózek co jakiś czas uderzam butami w hamulec. Jest to na tyle mocne uderzenie, że hamulec blokuje się i wózek zatrzymuje się podczas spaceru. Nie wiem, czy problem ten dotyczy jedynie wysokich osób, czy też zdarza się to każdemu rodzicowi. Być może nie bez znaczenia jest też to, że spacerując stawiam dosyć duże kroki i chodzę stosunkowo szybko, co tylko potęgowało problem. W rezultacie okazało się, że spacery z tym wózkiem są dla mnie męczące, bo uderzałam co jakiś czas w hamulec. Rozwiązaniem tego problemu było jedynie oddalenie wózka od siebie przez wyciągnięcie rąk do przodu – jednak taka pozycja była z kolei niewygodna dla rąk, ramion i pleców.

Mogłam też prowadzić wózek jedną ręką i iść z boku, obok wózka, ale to sprawdzało się jednak tylko na chwilę i nie było wygodne na długim spacerze.

Podsumowanie

Podsumowując – wiem, że są mamy zachwycone wózkiem Easywalker Buggy XS, ja jednak nie polubiłam się z tym modelem. I choć wózek ma piękny design, to jednak jego wygląd nie rekompensował mi tego, że nie mogłam swobodnie prowadzić wózka, bo uderzałam nogami w tylną belkę z hamulcem. Wózek lekko się prowadzi i jest niezwykle zwrotny, a jego małe rozmiary rzeczywiście świetnie sprawdzą się podczas podróży. Nie jest to jednak model, którego z przyjemnością używałabym na co dzień. Prawdopodobnie będzie to mój dodatkowy wózek, który zostawię z myślą o podróżach. Rozważam też sprzedaż wózka, bo jednak dwa wózki w domu zajmują przestrzeń. Póki co – wróciłam do spacerówki wózka Baby Design. Być może wózek jest rzeczywiście dobrym rozwiązaniem dla nieco niższych mam, które nie chodzą na spacery tak szybkim krokiem, jak ja. Radziłabym jednak dokładnie przetestować wózek w sklepie przed zakupem, aby uniknąć tego problemu, który mnie spotkał.